Gdy słyszymy hasło „terapia zajęciowa”, w naszej głowie często pojawia się obraz malowanych kubków, wiklinowych koszyków czy wyklejanek z papieru koloryzowanego. To powszechny, ale bardzo krzywdzący stereotyp. Choć zajęcia manualne bywają jednym z narzędzi w pracy terapeuty zajęciowego, to głównym celem terapii zajęciowej nigdy nie jest stworzenie idealnego produktu.
Patrzymy na terapię zajęciową zupełnie inaczej. Dla nas liczy się proces, a przede wszystkim… człowiek, który w nim uczestniczy.
Człowiek w centrum uwagi, nie przedmiot
W tradycyjnym, nieco przestarzałym rozumieniu terapii, miarą sukcesu mogłaby być liczba wykonanych ozdób czy estetyka ulepionego z gliny wazonu. My odrzucamy takie podejście. Zrozumienie, że podopieczny nie jest twórcą na linii produkcyjnej, pozwala nam dostrzec prawdziwy sens naszych działań.
Stoimy na stanowisku, że podczas zajęć terapeuta zajęciowy nie ocenia talentu artystycznego. Tworzenie czegokolwiek jest jedynie pretekstem do nawiązania relacji, ćwiczenia funkcji poznawczych, motoryki, ale przede wszystkim do głębokiej pracy nad psychiką i samooceną.
Trzy filary naszego podejścia
Nasza filozofia opiera się na trzech kluczowych wartościach, które przyświecają nam każdego dnia:
- Skupienie na mocnych stronach Często zdarza się, że osoby uczestniczące w terapii zajęciowej są przytłoczone swoimi deficytami, chorobą lub niepełnosprawnością. Świat nierzadko przypomina im o tym, czego nie potrafią. My odwracamy tę perspektywę. Szukamy tego, co w każdym podopiecznym jest najlepsze, najsilniejsze i unikalne. Zamiast walczyć z wiatrakami i skupiać się na brakach, pielęgnujemy i rozwijamy istniejące talenty i umiejętności.
- Przywracanie wiary we własne możliwości Wielu podopiecznych po trudnych doświadczeniach życiowych traci pewność siebie. Krok po kroku, w bezpiecznym i wolnym od ocen środowisku, terapeuta powinien pomagać im tę wiarę odbudować. Kiedy podopieczny, który dotąd uważał, że „do niczego się nie nadaje”, nagle widzi, że potrafi wykonać nowe zadanie, dokonuje się prawdziwa magia. Z każdym małym sukcesem rośnie poczucie własnej wartości.
- Dawanie sprawczości Poczucie kontroli nad własnym życiem to fundament zdrowia psychicznego. Terapia zajęciowa w naszym rozumieniu to oddawanie podopiecznym sterów. To oni decydują o tempie pracy, wyborze aktywności czy sposobie rozwiązania problemu podczas zajęć. Terapeuta zajęciowy powinien uczyć ich, że ich głos ma znaczenie, a ich działania przynoszą realne, zauważalne efekty. Odzyskanie sprawczości w małych rzeczach przekłada się później na większą niezależność w życiu codziennym.
Prawdziwe arcydzieło to postęp
Jeśli w trakcie zajęć powstanie piękny obraz lub starannie wydziergany szalik to wspaniale. Powinniśmy się z tego cieszyć razem z autorem. Jednak naszym najważniejszym i najcenniejszym dziełem jest uśmiech na twarzy podopiecznego, jego proste plecy, błysk w oku i słowa: „Udało mi się”.
Terapia zajęciowa to dla nas sztuka budowania człowieka na nowo. To przestrzeń, w której każdy – niezależnie od swoich ograniczeń – może poczuć się ważny, potrzebny i po prostu sprawczy.



Dodaj komentarz